Celoma

blog o nauce, muzyce, filozofii i czasami o innych rzeczach

Trilateracja kumpelów

Szczerze mówiąc zastawiałem się, czy tematyka tego wpisu pasuje do profilu tegoż blogaska, ale hej! przecież dobrze jest czasami pokazać, że na przykład matematyka przydaje się w realnym życiu.

Kumpello to nowy serwis randkowy dla polskich gejów. Zrealizowany według najlepszych wzorców zachodnich oferuje nowoczesne funkcje, takie jak na przykład Radar - opcja, która lokalizuje nasze położenie ułatwiając znalezienie chętnych do randki, od których dzieli nas mała odległość. Oczywiście nikt by nie korzystał z tego serwisu w Polsce (wiadomo, Młodzież Wszechpolska i inni obrońcy rodziny), gdyby pokazywał on na mapie dokładną lokalizację. W wyniku troski o prywatność i bezpieczeństwo użytkowników, serwis używa informacji geolokalizacyjnej wyłącznie celem podania odległości:

    

Więc wszystko jest ok, tak? Nie. Własną pozycję możemy ustalić na dwa sposoby, przy pomocy geolokalizacji wbudowanej  urządzenie (potrafią to robić telefony, ale także wiele komputerów z odpowiednimi przeglądarkami, na przykład Safari czy Chrome, które wykorzystują triangulację do sieci Wi-Fi celem oszacowania swojego położenia), lub zaznaczając własne położenie ręcznie na mapce.

Załóżmy, że upatrzę sobie jakiegoś użytkownika, nazwijmy go “X” i sprawdzę jego odległość wobec trzech punktów w Łodzi: placu Wolności, skrzyżowania Zachodnia/Zielona oraz Kasprzaka/Legionów. Uzyskane informacje to odpowiednio: 2 km; 1,3 km; oraz 2,1 km.

Następnie nanosimy punktu, które podaliśmy jako własną lokalizację na mapę w Google Maps (właściwie, to naniosłem je trzy razy, następnie połączyłem screenszoty w programie graficznym), zaś przy pomocy narzędzia Linijka nanosimy także odległości (mogą być w dowolnym kierunku):

    

Owe odległości posłużą nam teraz jako promienie do narysowania okręgów i wyznaczenia (przybliżonej) lokalizacji użytkownika “X”:

    

Oczywiście w sytuacji idealnej, trzy okręgi powinny przeciąć się w jednym punkcie, ale ja spisywałem jedynie zaokrąglone wartości odległości, ponadto, używałem mało profesjonalnego narzędzia do wyznaczania okręgów - mianowicie funkcję adnotacji w programie Podgląd systemu  OS X. Lecz mimo to, wyraźnie widać w którym miejscu trzy okręgi są siebie najbliżej. Gdyby użyć dokładniejszych, niezaokrąglonych danych oraz wykreślić to na przykład cyrklem na mapie - zapewniam, że lokalizacja byłaby nawet dokładniejsza.

Nie wiem, czy twórcy tego serwisu założyli, że nikt na to nie wpadnie, czy też, może sami nie są tego swiadomi. Ale nie da się ukryć lokalizacji, jeśli udostępniamy komuś informacją o odległosci danego punktu do innych, których lokalizacj znamy. Powinna wiedziec to każda osoba o elementarnej wiedzy z matematyki.

No tak, zapomniałem, matematyka się nie przydaje w życiu…

Dlaczego “Celoma”?

Wbrew temu co można by na pierwszy rzut oka sądzić, nazwa mojego bloga nie jest próbą małpowania Pharynguli PZ Myersa. Szukałem nazwy, która z jednej strony nieść będzie “naukowe” skojarzenia, najlepiej - biologiczne, oraz takiej, która w jakiś sposób będzie znacząca dla mnie.

Czym właściwie jest celoma? Za wiki:

Wtórna jama ciała, celoma (gr. koílōma jama) – jama ciała, która powstaje w mezodermie w trakcie rozwoju zwierząt triploblastycznych. Powstanie wtórnej jamy ciała umożliwiło oddzielenie głównej jamy ciała (zawierającej przewód pokarmowy i inne narządy) od ściany zewnętrznej, stanowiącej ograniczenie dla mięśni i nadającej wygląd zwierzęciu. Stanowi szkielet hydrauliczny i umożliwia funkcjonowanie układu pokarmowego niezależnie od ruchów powłok ciała i sposobu poruszania się zwierzęcia.

Jakim cudem coś takiego może być znaczące dla kogokolwiek? Otóż w moim prywatnym świecie, kluczowym momentem gdy w swoim zainteresowaniu nauką wyszedłem daleko poza tematykę dinozaurów i innych wymarłych stworzeń (które z kolei rządziły moją wyobraźnią gdy byłem dziecięciem) był akt otrzymanie od szkolnej nauczycielki biologii wielkiego tomiszcza - Biologii Villego. Ten podręcznik biologii ogólnej dla studentów amerykańskich uczelni zawierał aż nadto wiedzy dla dzieciaka w ósmej klasie podstawówki. Z niego dowiedziałem się wielu rzeczy, między innymi pochłonęły mnie zupełnie rozdziały o biologii systematycznej, z których to dowiedziałem się o podziale na zwierzęta pierwo- i wtórouste, celomatyczne i acelomatyczne, itd…

Jak nie trudno się domyślić, dowiedziałem się także i o istnieniu celomy i tego jak ta innowacja planu budowy ciała znacząco wpłynęła na ewolucję. Był to jeden z tych momentów, gdy obcując z nauką zyskujemy wrażenie wejrzenia za kulisy świata. Oto coś zupełnie niepozornego – jakiś nabłonek i zawarta w nim przestrzeń – okazują się kluczowym elementem, bez którego nic co istnieje teraz wokół nie wyglądałoby tak samo.

Oczywiście, nie jestem tak naiwny by wierzyć, że nie-biolodzy łatwo pojmą o co chodzi. W każdym razie, gdy szukałem nazwy dla bloga, który miał być nowym jak dla mnie doświadczeniem – przynajmniej co do koncepcji – wybrałem właśnie tę nazwę. Jest naukowa. Jest biologiczna. Odnosi się do czegoś, co znajduje się zupełnie poza granicami percepcji 99% populacji, a jednak pełni kluczową rolę gdy idzie o cielesną organizację ludzi i większości innych zwierząt. Krótko mówiąc jest jedną z tych naprawdę ważnych rzeczy, co do której nikt nie przywiązuje żadnej uwagi. Jakoś mi pasowała.

Oczywiście, nie pragnę by ten blog był o rzeczach nieistotnych dla większości, ale prawdopodobnie, ze wszystkich moich dotychczasowych - ten pewno będzie najbardziej hermetyczny.